|
|
Aktualnie czytam: Andrzej Sapkowski - Boży bojownicy
ciezki rok
chcialabym zeby ten rok juz sie skonczyl... malo dobrego sie wydarzylo.. i boje sie zeby jeszcze wiecej zla sie nie stalo.. najlepiej by bylo gdybym zapadla w taki zimowy sen i obudzila sie punkt 0:00 01.01.2006 :) nigdy jeszcze nie czekalam tak na nastepny rok jak teraz..
a czemu jest taki zly ten rok? bo wiele osob umarlo ktore znalam.. z czego 2je z nich to byli moi nauczyciele i oboje zgineli w alpach... dziwny i straszny zbieg okolicznosci :/ (oczywiscie zaznaczam ze sie nie znali)
w skali globalnej tez sporo zlego sie wydarzylo... dawno nie bylo juz tylu kataklizmow.. no i papiez zmarl jeszcze...
dodajmy jeszcze terazniejsza sytuacje w polsce...
czasem po prostu nie wytrzymuje nerwowo i po prostu zaczynam z byle powodu plakac... albo zamykam sie w sobie i zaczynam byc obojetna na wszystko.. nawet na te dobre rzeczy....
dlatego zycze sobie zeby byl juz koniec roku...
2005-11-23 00:46:47
skomentuj (8)
teraz juz moge napisac :)
pamietacie jak jakis rok temu pisalam ze mam sesje? na polibudzie... no i pisalam nawet co zaliczylam a czego nie.... a pozniej przestalam o tym pisac i wiecej tego tematu nie poruszalam...
i w sumie w tym roku tez nie chcialam nic pisac dopuki nie bedzie po fakcie :) no i jestem po sesji :)) no i sesja wlasciwa + poprawkowa (2 zaliczenia mialam do poprawy) => czyste konto!! :) przeszlam pieknie, na czysto, teraz moge zajac sie semestrem 2gim w 100% :)) jestem bardzo happy i dumna z siebie :) w zwiazku z tym wydam zaraz kaske na karte graficzna :>
2005-03-10 20:57:36
skomentuj (4)
byc ryba
czasem jak juz jestem zmeczona zyciem.. praca... gdy jestem smutna chcialabym byc ryba.... taka z mojego akwarium... ona nie ma problemow.. nie ma zagrozenia... cale jej zycie jest tak proste... nie musi sie o nic bac.. bo wszystko ma co chce (oprocz wolnosci... ale ona o tym nie wie prawdopodobnie).. teraz chwilowo chce byc ryba... bo nie mam co ze soba zrobic.. nauka mi nie idzie... nikogo nie ma... czuje sie samotna.. blah.. narzekam... jutro mi przejdzie... ale dzis mam ochote sie pouzalac.. a tu moge..
2005-01-29 20:01:50
skomentuj (25)
takie moje przemyslenia
nie istnieje cos takiego jak dwie polowki... i nie mowie tego bo np ciagle poznaje osoby, ktore najpierw sa tymi polowkami, a pozniej sie okazuje ze nimi nie sa... no wlasnie nie... zauwazylam ze czlowiek jest tak zlozony i ma tyle roznych cech, przyzwyczajen, mysli i wszystkiego, ze gdy poznaje sie inna osobe, to jest na prawde spore prawdopodobienstwo, ze ta osoba bedzie miala sporo z nami wspolnego... dlatego coz.. nie dajmy sie zlapac na to glupie pierwsze wrazenie ze osoba jest taka podobna do nas ze to jest ta nasza druga polowka. bo cos takiego nie istnieje moim zdaniem.. ale ja sie jakos tym nie przejmuje... ludzi trzeba poznawac, ich wady ich zalety... ale przede wszystkim wady..
2005-01-16 16:57:36
skomentuj (3)
tak sie zbieram i zbieram....
zeby napisac notke.. bo jest o czym pisac :)
wiec.. jakby to napisac... moze od poczatku? nie znamy sie nawet miesiac.. no bedzie za pare dni ten miesiac ;) a wrazenie jest jakbysmy sie znali od dawna... tez jest Baranem :) niesamowite uczucie... miec kogos, byc z kims, komu mozna powiedziec wszystko.. i wiedziec ze sie zostanie zrozumianym, wysluchanym... no i coz... dzieki temu moge miec wielka nadzieje, taka pewnosc w sumie... ze wszystko bedzie ok... w koncu moj pierwszy zwiazek zepsul sie m.in. przez cos takiego... ale.. ludzie sa rozni, ludzie sie zmieniaja i ludzie na bledach sie ucza!
<<< Kochanie Moje! :* - dla Ciebie >>>
w wakacje, w sierpniu zastanawialam sie... ogolnie.. kogo ja tak na prawde potrzebuje... czego ja szukam... no i wymyslilam w sumie... ze chyba jednak nie dla mnie koles z bryka sluchajacy tekno, hh... zapatrzony w siebie... za bardzo dbajacy o siebie (czyt. nie zauwazajacy swiata poza soba).. no i wlasnie wymyslilam sobie... ze chcialabym jakiegos faceta z dlugimi wlosami :) sluchajacego rocka, metalu.. itp... no bo jakos tak wyszlo.. z obserwacji moich, ze jednak tacy ludzie sa inteligentniejsi czesto i ciekawsi niz ci co sluchaja tekno i hh ;) (tzn nie zawsze of cors... no ale zwykle).. teraz w sumie zaluje ze nie zapisalam moich mysli... bo tak duzo to nie pamietam.. no ale coz...
moje Kochanie akurat pasuje do opisu ;) no i ma jeszcze wiele dodatkowych zalet :)
no dobra... ma jedna wade :P za szybko mi czas z Nim leci ;)
2004-11-03 20:49:17
skomentuj (1)
?
czemu sa ludzie, ktorzy dowartosciowuja sie czyims kosztem? im nie wyszlo w zyciu, komus sie nie powiodlo, wiec aby sie lepiej poczuc trzeba wysmiac te osobe.. przypomniec..
a ja i tak mialam dzis kiepski dzien..
2004-10-18 13:27:15
skomentuj (2)
takie kilka przemyslen
siedze sobie na laweczce w metrze. i nagle obok mnie siada jakas dziewczyna... w tym momencie lekko mnie przydusza zapach jej perfum. osobiscie uwazam, iz perfumy powinno byc czuc, ale nie na pol kilometra w stezeniu takim, jak sie do nas odezwie amator czosnku ;)
ma byc nieuchwytnie! to przeciez swego rodzaju tajemnica... gdy czujemy delikatny, lekki zapach, a zeby go lepiej poczuc musimy postarac sie znalesc zrodlo i sie wwachac ;) a gdy taki zapach sam do nas podchodzi, roztacza sie wokol osoby i wokol nas, i brutalnie wchodzi do nosa, to jest to juz potwornosc!
dlatego wogole najlepsze sa pachnace wlosy :) pachna tylko gdy jest sie bardzo blisko...
-----
posiadam nowe zwierzatko. jest zielone, dlugie, i strasznie zarloczne! gdy juz sie najje i podrosnie, przeistoczy sie w cme lub motyla :)
chwilowo trzymam malenstwo w sloiku, razem z lisciami z roslinek. sprzatam raz dziennie, wyprowadzam na spacer na reku ;) zarloczek juz mnie 2 razy ugryzl! raz w przedramie, ktore jest dosyc wrazliwe, wiec zabolalo, a dzis mnie gryzla w mniej wrazliwe miejsce na kciuku ;) mam slad!!! (mama oczywiscie stwierdzila ze mi wyjadla kawal skory, ale bez przesady :P)
-----
dzis bede czytac Pania Jeziora. planuje jakies 100-150 stron.. w koncu trzeba kiedys skonczyc i zabrac sie za nowe ksiazki!!
wiec sie zegnam.
2004-10-10 12:59:35
skomentuj (13)
|
 |