Strona g³ówna

takie moje przemyslenia


nie istnieje cos takiego jak dwie polowki... i nie mowie tego bo np ciagle poznaje osoby, ktore najpierw sa tymi polowkami, a pozniej sie okazuje ze nimi nie sa... no wlasnie nie... zauwazylam ze czlowiek jest tak zlozony i ma tyle roznych cech, przyzwyczajen, mysli i wszystkiego, ze gdy poznaje sie inna osobe, to jest na prawde spore prawdopodobienstwo, ze ta osoba bedzie miala sporo z nami wspolnego... dlatego coz.. nie dajmy sie zlapac na to glupie pierwsze wrazenie ze osoba jest taka podobna do nas ze to jest ta nasza druga polowka. bo cos takiego nie istnieje moim zdaniem.. ale ja sie jakos tym nie przejmuje... ludzi trzeba poznawac, ich wady ich zalety... ale przede wszystkim wady..
2005-01-16 16:57:36 skomentuj (3)